gotowanie wody

Gotowanie wody

Jesteś matką i bardzo kochasz swoje dziecko, pomimo tego nadal nie możesz zapomnieć traumy, jaką był dla ciebie poród. Takiego bólu jeszcze nigdy nie doświadczyłaś. Chodzi głównie o to, że był on bardzo silny i trwał przez wiele godzin. Na nic się zdały zapewnienia lekarzy, że to normalne i ból w końcu zelżeje. Jesteś osobą o kruchej psychice i wątłej sylwetce, więc poród był dla ciebie nie lada wysiłkiem. Na szczęście syn urodził się zdrowy, a ty byłaś pod czujnym okiem lekarzy. Leżałaś sama w sali, przypięta do tych wszystkich urządzeń monitorujących czynności życiowe. Nawet nie pomyślałaś, że kiedyś podczas porodu stosowano tylko gotowanie wody i czyste prześcieradła.

W jakich warunkach rodzimy dziś dzieci?

I nawet, wtedy gdy pojawiły się problemy, twoje życie nie było ani przez chwilę zagrożone, bo lekarze natychmiast zareagowali na twoje skoki ciśnienia i słabą krzepliwość krwi. Po podaniu odpowiednich leków sytuacja została opanowana, a ty zasnęłaś na kilka godzin. Twój maluszek został zaniesiony do inkubatora, by też mógł odpocząć. Potem pielęgniarki umyły go i przewinęły, a gdy nadeszła pora karmienia, twój skarb spoczął w twoich ramionach. Mogłaś go wreszcie zobaczyć, mocno przytulić i porządnie nakarmić.

Takie pierwsze karmienie jest bardzo istotne, bo wtedy nawiązuje się więź matki z dzieckiem. Gdy bobas zasnął, pielęgniarka zaniosła go do sali noworodków, ty natomiast wykorzystałaś moment, aby zasnąć, to z pewnością ostatnia tak spokojna noc w najbliższym czasie. Następnego dnia podczas porannego obchodu, lekarz oznajmił ci, że mały ma żółtaczkę, lecz to nic groźnego. To naturalny proces u noworodków i wystarczy tylko położyć go pod lampami. Te naświetlania spowodują, iż żółtaczka zniknie.

Poród kiedyś – gotowanie wody i czyste prześcieradła

Ulżyło ci, iż to nic poważnego, poza tym przypomniałaś sobie opowieść babci, jak to rodziła twoją mamę. Jej relacja była straszna. Mówiła, że poród trwał prawie dwadzieścia cztery godziny i odbywał się w domu, a nie w szpitalu. Asystowała przy nim zwykła akuszerka, a nie wykwalifikowany lekarz. Poza tym nie było środków przeciwbólowych, więc ból ani na chwilę nie zmalał. Twoja babcia, a to traciła przytomność, a to ją odzyskiwała. Na szczęście starczyło jej sił, aby wydać dziecko na świat.

Akuszerka owszem jej pomogła, ale jaką ona mogła mieć wiedzę medyczną. Wiedziała tylko, że niezbędne jest gotowanie wody i czyste prześcieradła. Na akcji porodowej znała się o tyle, że kazała miarowo oddychać i mocno przeć. Gdy dziewczynka przyszła na świat odcięła pępowinę i owinęła je w prześcieradło. Połóg polegał na tym, że babcia przez tydzień w ogóle nie ruszała się z łóżka. Po tym czasie- normalnie wróciła do pracy na roli jak wszystkie tutejsze kobiety.

Po przypomnieniu sobie tej opowieści doszłaś do wniosku, że twój poród wcale nie był taki straszny, a ty miałaś szczęście, bo odbył się w cywilizowanych warunkach. Po wyjściu ze szpitala liczysz na pomoc mamy. W końcu ona ma już doświadczenie w wychowywaniu dzieci i na pewno wyręczy cię w obowiązkach domowych. Przynajmniej przez ten pierwszy miesiąc, a w razie potrzeby pomoże jej twój mąż. Niech i on poczuje smak rodzicielstwa.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

3 myśli na temat “Gotowanie wody

  1. No ale przecież noworodka nie myło się raczej wrzątkiem. A chyba tylko taka woda ma działanie dezynfekujace. Tak sie mnie wydaje

Dodaj komentarz